Sushi i te sprawy.

Sushi i te sprawy.

                                                                    ( źródło obrazka, google, amazon)


Nie lubię jak coś mnie stopuje. Nie lubię czekać, jestem strasznie niecierpliwa.

Dojrzałam do decyzji, że czas zrobić wreszcie swoje własne sushi.

Naczytałam się, naoglądałam co i jak. Wszystko już wiem.
Nori, mata, ryż, wasabi, ryba itp

Kiedyś próbowałam sushi, ale nie za bardzo mi podeszło. Coś było z rybą ?

Walentynki, ok zrobię dla nas. Będzie miło.... no właśnie było miło, ale bez sushi...

Dziś mija kolejny tydzień, gdzie nie mogę dostać podstawowych składników. Sklepy online oferują składniki, o dziwo obecnie na promocji. I CO ? zakładam konto, żeby mieć dostawę do domu, albo od biedy odbiór osobisty. Zadowolona klikam w produkt z super ceną i co ja widzę: produkt niedostępny. Noo co jest ? Chcesz kupić, nie ma, a na stronie po wylogowaniu jest...  Ok wkurzona popylam z samego rana do owego sklepu: NIE MA stacjonarnie. Chcesz jechać do innego sklepu, pada, wieje, brak busa, za daleko. No nie da rady.

Chyba to sushi jest mi nie po drodze... A brakuje mi wasabi,maty, ryżu i nori.

No cóż w weekend pojedziemy do innego sklepu,większego, gdzieś dalej. Może tam już będzie się dało kupić wszystko, ale niespodzianki już nie będzie. Zobaczy przecież co kupuję...

No cóż... nikt nie mówił, że zawsze będzie kolorowo.


Jeśli też masz problem ze znalezieniem składników to poleca zamawiać przez neta. 

Nori np tutaj można dostać.










Energia

Energia








To ona dziś otuliła mnie.
To ona dziś pochłonęła mnie.
To ona dziś dodała siły.
To ona dziś zawładnęła moim ciałem.


 

Już pisałam jak muzyka na mnie działa. Dla mnie to nie jest tylko muzyka. Dla mnie to coś więcej.

Jeśli czujesz, myślisz jak ja, to wiesz, o co mi chodzi. Tego opisać słowami się nie da.

Najlepsza ta, która leci przez słuchawki. W taki sposób działa na mnie najlepiej. W taki sposób wchodzi w głąb Ciebie.

 


Dzisiaj wpis w luźnej formie.

Mam taki nastrój, że tylko muzyka mi pomaga, tylko ona rozumie.Jest dziś kiepski nastrój, zła energia. Siedzę i właśnie przytulam się do niej.

Czego słucham ?

Różnie

Dziś lecą smuty. Smuty, które nie zamulają, ale dodają energii.






Tłusty czwartek

Tłusty czwartek








Tak, dzisiaj tłusty czwartek.

Tak, dzisiaj zaczyna się myślenie nad tym, czy zjeść go, czy też nie.

Tak, to dziś wszędzie do około pączki, faworki.

Tak, to dziś połowa osób próbuje fit przepisów zbieranych cały rok, aby móc go zjeść.

Po Co ??

No ja się pytam po co ?

Chcesz, to zjedz. Przecież nikt Cię za to nie zlinczuje. Nie przytyjesz od jednego pączka. Masz ochotę na dwa? To zjedz dwa. Nie musisz wymyślać stu przepisów, po prostu idź kup i zjedz.

Czy ja zjem?

Nie

Dlaczego?

Po prostu nie jem już kilka miesięcy słodyczy, i nie nie dlatego żeby zaprzepaścić to, co osiągnęłam. Nie zjem, dlatego, że po prostu nie mam na niego ochoty. Pociąg do słodyczy u mnie minął. Po prostu ich już nie potrzebuję.



Nie zjesz w ten dzień, też nic się nie stanie.

Zdrowy rozsadek. Nie katuj się, jeśli masz ochotę. Ja to rozumiem i wspieram Cię w każdej decyzji, jaka podejmiesz.


Mój pączek dziś, to ten ze zdjęcia. Pączek na głowie ;)


Poniedziałek

Poniedziałek








Dzisiaj poniedziałek. 
Rezultaty. 

Po głębszym przemyśleniu. Nie będzie rezultatów co poniedziałek. Jednak to jest zbyt krótki okres. Jeszcze nie wiem, z jaka częstotliwością będą wyniki mojej walki. Na pewno dam Wam znać. Więc zaglądaj tutaj codziennie.

Powiem tylko tyle, że oprócz dnia restowego, były 3 dni bez ćwiczeń. Kobiece sprawy przyszły, a jak kiedyś wspominałam nie ćwiczę przez 3 dni, nie czuje się komfortowo. dlatego odpuszczam. Pamiętaj nic na siłę. Trening to przyjemność,a nie kara.

W tym tygodniu planuje wpis o odżywkach. Pokaże Wam, jakie sobie ostatnio zakupiłam.





PRZEPIS Zupa pomidorowo - kalafiorowa

PRZEPIS Zupa pomidorowo - kalafiorowa






Po wrzuceniu zdjęcia mojej zupy pomidorowej z kalafiorem w neta, dużo osób zdziwiło się na takie połączenie. Zaskoczenie wielkie, a więc dzisiaj przepis na Moja zupę pomidorowo-kalafiorową


Składniki na duży garnek:

- 1 Marchewka
- 1 Pietruszka
- mały  kalafior
- passata lub koncentrat pomidorowy
- mięsko , u mnie golonka z indyka
- ryż basmatii około 3 łyżki
- sól
- pieprz
- świeży koperek
- 2 - 2,5 l wody

Woda plus mięsko gotujemy około 30 min. Dodajemy warzywa i gotujemy 20 min. Warzywa możesz drobno pokroić lub dodać większe kawałki , a potem rozdrobnić widelcem.  Po tym czasie dodajemy ryż i koncentrat pomidorowy lub passate według uznania. Dodaje więcej, gdyż lubię mocno pomidorowy smak.Potem  dodajemy przyprawy i koperek. Gotujemy jeszcze 15 min. Zupa gotowa.



Copyright © 2014 be slim , Blogger